Czy dom na wsi to zawsze koguciki, falbanki, duża liczba bibelotów i wachlarz kolorów od sasa do lasa? Coraz więcej nas stawia na życie na wsi, życie na łonie natury, życie zgodne z porami roku. Decydując się na ten krok nie musimy tworzyć sielankowego wnętrza, ważne, aby współgrało ono z naszymi oczekiwania nimi, potrzebami, wrażliwością i estetyką. Brodzenie wśród wachlarza kolorów farb może być przytłaczające. To, co poza estetycznymi walorami, powinnismy wziąć pod uwagę to ich skład. Życie na wsi, to świadoma decyzja życia w większej zgodzie z naturą, wybranie farb o bezpiecznym i nietoksycznym składzie będzie zwieńczeniem tej decyzji.